Międzynarodowa Federacja Piłkarska (FIFA) przypomniała ostatnio znanym z okazywania religijnych gestów Brazylijczykom (o których pisaliśmy rok temu), że w czasie mistrzostw świata takie zachowanie jest zabronione. Tymczasem zawodnicy z Wybrzeża Kości Słoniowej modlą się wspólnie przed treningiem.
Ich gwiazda, Didier Drogba, robił znak krzyża po każdej bardziej niebezpiecznej sytuacji podczas meczu z Portugalią (ma kontuzjowaną rękę). Emmanuel Eboue robi to samo, gdy opuszcza boisko. Zaś bramkarz Nigerii Vincent Enyeama dziękował Bogu na boisku za piękne parady podczas meczu z Argentyną
- Patrzę w niebo po strzeleniu bramki, by ukazać Bogu moją wdzięczność za to, że dał mi tak wiele – mówi z kolei grający w reprezentacji Niemiec Cacau, który żałuje, że nie może w inny sposób okazać swojej radości. To wszystko pokazuje, jak bardzo sztuczny jest zakaz Międzynarodowej Federacji Piłkarskiej modlitwy i gestów religijnych na murawie.
Źródło: fronda.pl


















Asia




19 czerwca 2010
Dyskryminacja chrześcijan. Nie wierzę że kogoś mogłoby urazić gdyby piłkarz w trakcie meczu zrobił znak krzyża czy coś… Ale żyjemy w wolnym świecie, więc niektórych rzeczy nie wolno robić…;]
26 lipca 2010
nie rozumiem tylko jednego, dlaczego tak głupi ludzie zajmują tak wysokie stanowiska -_- (chodzi mi głównie o tych całych z FIFY ale nie tylko) zeby wykazać się swoją głupotą wobec całego świata ? Od jakiegoś czasu zaczyna mnie rozwalac głupota, sprzeczności, i w ogóle cała „mądrość” tego świata i żyjących na nim ludzi -_-”